22 October 2015

ONE YEAR LATER


It's not easy to write this kind of blog posts. Reading last year birthday confessions I'm not sure why I wrote it. Is that only my memories or just a great motivation for the future? When I'm thinking about last year I find only one word to describe it: „intense”. Even if I want it's not possible to gather together all my emotions, life lessons, success, ups and downs from the past twelve months. But when I'm looking at these things with the benefit of hindsight I'm still feeling myself. (It's complicated, but come on! birthday speech must be pathetic.) I've learned that measure of success is not amount of blog posts, facebook views or instagram likes, but a nice word from my illustration guru, runway invitation from the photographer who inspired me to start my first works, art fairs with the people I admire and published stuff for magazines which were my inspo backups. I don't care if some people don't like this kind of drawings, for some of them computer graphics is not even an art, and a fashion content is just a unnecessary fun. I'm just happy that after all these years my wacom tablet is still my best friend and every single warm word about my work makes me smile. (Well...does it sound like a crazy geek person smiling at computer? ...hmmm)  Past year was also a new begining to me in many ways. I finished my university journey, gained a diploma and found out that I want to do in my life. I know that pattern prints and textiles is a perfect match which I want to develop. Of course it's not easy to plan your ideal future with desired precision of place or people but if you have a solid goals not a flash in the pan you can achieve anything you want. I've experienced it, feeling that I'm 25 and I'm at a point of my life where I always wanted to be :) With my abroad memories, with the freelance client list, with a MA degree, with a beautiful Cracow autumn view from my window, with my close friends group which showed me during past few weeks that they always will be around, with creative ideas, with an affirmation that after gradution (and fierce fight) you can get your dream job, with an offer of excited collaboration, with a huge amount of lovely meetings full of pizza slices and chocolates, with possibility of personal and job travels and finally with a loooooooot of smile everyday...at least until the next birthday :)) cheers! 

Ten rodzaj notek nigdy nie przychodzi mi łatwo. Czytając zeszłoroczne wyznania urodzinowe zastanawiam się czy piszę się je jako podsumowanie tego co zrobiliśmy, czy motywację do tego co mamy dopiero przed sobą. Myśląc o ostatnim roku nasuwa się mi tylko jedno słowo „intensywny”. Nawet chcąc pozbierać w całość wszystkie emocje, lekcje od życia, wzloty, upadki i sukcesy jakie towarzyszyły mi przez ostatnie dwanaście miesięcy nie umiałabym tego zrobić. Jednak wszystko to, widziane z perspektywy upływu czasu sprawia, że wciąż czuję się sobą. (It's complicated, ale ej, urodzinowe przemówienia muszą trącić patosem.) A więc mądrość życiowa: nauczyłam się, że sukcesem zawodowym nie jest dla mnie ilość wrzuconych notek, wyświetleń na facebooku czy lajków na instagramie, a to, że słyszę ciepłe słowo od mojego guru ilustracji, dostaję zaproszenie na pokazy mody od człowieka którego zdjęcia pchnęły mnie do stworzenia pierwszych prac, uczestniczę w targach ramię w ramię z ludźmi których podziwiam czy też moje publikacje ukazują się w materiałach, które do tej pory sama wertowałam w poszukiwaniu inspiracji. Nie ważne, że dla wielu grafika komputerowa to nie zawód, a tematy modowe to nie sztuka. Ważne, że po tylu latach, wciąż nie rozstaję się z tabletem i każdy miły komentarz pod pracą wywołuje u mnie uśmiech. (Yyyy tak, wiem, zabrzmiało jak szalony outsider-nerd bez przyjaciół śmiejący się do monitora. Hm..) Ten rok był też dla mnie w wielu wymiarach rozpoczęciem nowego etapu w życiu. Skończyła się moja przygoda ze studiowaniem, obroniłam dyplom, upewniłam się co tak naprawdę chcę w życiu robić. Wiem, że printy patternów i tekstylia to idealne połączenie, które rozwinę przez kolejne lata. Oczywiście, że nie można zaplanować perfekcyjnej przyszłości z dokładnością do miejsca i osób które Cie otaczają, ale mając stały zarys a nie chwilowe zrywy ambicji całkiem łatwo zdobywać cele. Mówię to z doświadczenia, czując, że w swoje 25 urodziny stoję w dokładnie w tym miejscu którym od zawsze chciałam być :) Ze wspomnieniami z zagranicy, z listą klientów z freelancingu, z magistrem w ręce, z widokiem na krakowską jesień za oknem, z gronem najbliższych, które patrząc na ostatnie tygodnie utwierdziło mnie kogo zawsze będę mieć obok, z masą kreatywnych pomysłów, z utwierdzeniem się, że po studiach (i ostrej walce) można dostać pracę marzeń, z propozycją wyczekanej współpracy, ze sporą ilością niesamowitych spotkań, kawałków pizzy i czekoladek, z możliwością podróży zawodowych i tych prywatnych oraz z planami na duuuuużą ilość uśmiechu przynajmniej do kolejnych urodzin :)) cheers!

5 comments:

xxillustrationcutie said...

HAPPY BDAY HUN!!


xxillustrationcutie.blogspot.com

Marlen said...

Wszystkiego najlepszego, na mnie dzialasz motywująco nawet postami z samymi pracami ;)

Marlen

July said...

Happy Birthday! Keep it up, I love your Blog:)

John Rith said...

HAPPY BIRRTHDAY BABE!

Efnu mubarok said...

wow !! Happy birthday.
I enjoyed your art